Obserwatorzy

poniedziałek, 7 października 2013

Moje łagodne sposoby dla kobiet w ciąży i mam karmiących na jesienno zimowe przeziębienie

Witam  :)
 niestety parę dni temu złapało mnie jesienne przeziębienie,dlatego też dziś przygotowałam post przede wszystkim pod wszystkie przyszłe mamy :) czyli kobiety w ciąży jak i poniekąd kobiety karmiące.
Kolejki w przychodniach są teraz bardzo długie,niestety jesienna pogoda lubi platać nam figle i nie jedna osoba nabierze się na ładniejszy słoneczny dzień a wieczorem wróci z osłabionym organizmem i katarem.
Od razu dodam,iż ten post nie jest tu dlatego aby namawiać Was do rezygnacji z wizyty u lekarza nic tych rzeczy,wręcz przeciwnie do lekarza warto się wybrać bo tak naprawdę tylko specjalista potrafi dobrać nam dobrze leki.
Nie mniej jednak dziś przedstawię Wam produkty które początkowy stan przeziębienia w moim przypadku ratują i tak jak w czasie pierwszej ciąży okazały się zbawienne tak i w tej nie rezygnuje szczególnie z syropu Prenalen o jakim Wam napiszę i dodam,iż syrop zakupiłam sama w aptece,no dokładnie małżonek za własne fundusze :) nie jest to więc żaden post sponsorowany ani reklama dla firmy czy produktu.
Syrop sama pragnę Wam polecić ponieważ zakupiłam już mnóstwo butelek i nigdy nie zawodzi :)
Ale po kolei co warto mieć w domu w razie gdy dacie się oszukać jesiennej pięknej pogodzie ? :

1. Sól spożywcza.
Tak :) zwykłą sól spożywczą której cena nie przekracza nawet złotówki !
Sól jest dobrym potnikiem,no niestety ale najważniejsze w chorobie jest fakt wypocenia się.
O zastosowaniach soli kuchennej dowiedziałam się jakiś rok temu i sama sceptycznie do tego podeszłam.
Jest to sposób dla osób które mają dostęp do wanny,szykujemy sobie gorącą (kobietki w ciąży bardziej ciepłą,lecz nie za gorącą) kąpiel do której dosypujemy sól spożywczą według uznania i tak się grzejemy i moczymy od ok.5 do 10-15minut.w zależności jaką ilość soli dodamy.
Potem szybko się suszymy zakładamy grubą pidżamę i od razu idziemy spać pod ciepłą kołderkę.
Jedna ważna rzecz,którą sama na sobie przetestowałam nie myjemy buzi w wodzie do której dodamy sól,będzie nam się baaardzo pociła i na prawdę nie da nam to spać.
Ale choroba po takiej kąpieli zdecydowanie szybko mija.

2. Gorąca herbatka z miodkiem i z sokami z owoców
 (malinowy,żurawinowy,aroniowy,z czarnej porzeczki).
Nie ma się tu co łudzić,że sama herbatka z cytrynką coś nam pomoże.
Najlepszym dodatkiem do owej herbatki i cytrynki jest miód i sok z owoców.
Najlepszy śmiem stwierdzić jest aroniowy i żurawinowy,który przy okazji oczyszcza nasz organizm.
Do aroniowego dostęp jest na prawdę kiepski w czasie zimy i jest chyba najdroższy,dlatego też ja często wybieram malinowy teraz  zainwestowałam w żurawinowe herbatki i soki największą wartość soku z tych owoców które były dostępne w dość obszernej gamie produktów posiadały produkty Herbapolu.
I ważna uwaga,soków czy miodu nie dolewamy do ledwo zalanej herbaty,tylko do takiej którą możemy już wypić ponieważ wszystkie wartości najzwyczajniej straci a my niepotrzebnie wydamy kasę więc pamiętamy nie do wrzątku :)

3. Syrop z mniszka lekarskiego.
Od jakichś dwóch trzech lat co roku robię zapas tego syropu/miodku na zimę i na zimowe przeziębienia.
Często robię też więcej do ciast,ponieważ zamiast miodu od pszczółek czy jakiegoś sklepowego najzwyczajniej dodaję ten smakuje jak normalny miód i często dodaję go do jabłecznika.
Świetnie zastępuje cukier,niestety w okresie zimy już mniszki dawno wygineły,ale może w nie jednej babcinej spiżarni taki syropek czy też miodek znajdziecie.

4. Amol,aromatol czy inny zamiennik tego typu rozgrzewających pomocy aptecznych.
W prawdzie po kąpieli z solą nie będzie On jakoś Wam specjalnie pomocny,aczkolwiek kąpieli z solą nie stosujemy codziennie tylko góra co drugi,trzeci dzień lub ogólnie na cały okres przeziębienia z trzy razy dlatego też dnia następnego warto wysmarować się właśnie takim płynem aby Was rozgrzał.
Świetny jest również na bóle stawów,co przy okresie np.ciąży ok.20 tygodnia wzwyż zależy od wielkości brzuszka który obciąża Wam kręgosłup ja nie wyobrażam sobie położenia się spać i nie wysmarowania choć trochę bolącego dołu pleców.
Ja zawsze wybieram aromatol,jest zdecydowanie tańszy od amolu,nie wiem czy nie jest odrobinę łagodniejszy bynajmniej zapach ma mniej intensywny a pod względem działania różnicy nie widzę,więc jeśli tej różnicy nie widać nie ma co przepłacać.

5. Tran :)
Teraz coś zdecydowanie dla prawdziwych twardzieli,lub też twardzielek.
Nie jednokrotnie przez okres pierwszej ciąży próbowałam znaleźć zamienniki tranu tego w czystej olejnej postaci.
Płaciłam na prawdę krocie za tabletki zamienne co niestety nie przekładało się na działanie,i tu nikt mi nie wmówi,że zamienił zwykły tran na ten w tabletkach i to jeszcze tani :) no takich cudów nie ma.
Sama wypróbowałam nie jeden tran i nie jedne tabletki w których rzekomo tran był... ale tabletek łykamy sporo,są dość duże i posmaku tranu może i co po niektóre nie mają,nie mniej jednak sama wydawałam od 120zł miesięcznie wzwyż aby próbować zamienić ten okropny oleisty tran.
I na prawdę tabletki nawet i najdroższe się nie umywają,farmaceuci faktycznie próbują przerobić,zamknąć go w kapsułkach na różne sposoby ale to jednak nigdy nie będzie to samo.
Tu muszę przyznać,że tran w czystej postaci oleju jest najlepszy,po wielu tranach jakie używałam najlepszy okazał się zawsze ten norweski.
Ceną sięga od 30 do nawet i 60zł dlatego warto popytać w różnych aptekach,sądzę,że na miesiąc góra dwa Wam takie opakowanie starczy ale uwaga ja swój mam już pół roku i nie jestem w połowie nie ma tu co mówić,żebym go piła :) pił go mój syn niestety po odstawieniu,ponieważ Jemu również nie smakuje i często go zwracał,odstawiłam więc choróbstwo i mój synek załapał,tak więc na prawdę warto pić tran i przejadać chlebem nigdy nie popijamy ponieważ tym sposobem olej osadza nam się na gardle a z chlebem szybko wszystko oczyszcza i idzie dalej do żołądka :)

6. Witamina C.
Tu wiadomo cytynka ale nie tylko,ogólnie warto jeść więcej owoców - jednak ja zawsze wybieram tą w tabletkach.

7. Syrop Prenalen.
Teraz co nieco o syropie którego tak Wam wychwalałam :)
Z listy dostępnych mi leków dla kobiet ciąży górną pozycję zajmował właśnie ten syrop,polecany mi często przez inne ciężarne kobietki :)
Syrop dla kobiet w ciąży i matek karmiących,oparty o naturalne składniki wzmacnia odporność kobiet w ciąży.
Właśnie wzmacnia odporność,nie mniej jednak ja zawsze kupowałam go jak już byłam chora a bynajmniej na początku choroby.
Preparat zawiera koncentraty soków z malin i czarnych porzeczek oraz stanowi źródło naturalnych,biologicznie czynnych substancji z czosnku i wit.C.
Jest to bardzo naturalny syrop,ma delikatny przyjemny zapach ale jednak w smaku czosnek się przebija,dobrze,że przebijają go maliny :)
Bez tego syropu nie wyobrażam sobie szybkiego powrotu do zdrowia,nie mniej jednak jest tu zdecydowany haczyk syrop po otwarciu należy przechowywać w lodówce nie dłużej niż 7 dni.
Cena syropu kosztuje od 14zł z groszami w promocji aktualnie na doz.pl natomiast mój małżonek kupił go za nie całe 18zł,gdzie ceny sięgają nawet i 22zł tak więc no tanio moim zdaniem nie jest ale nie wyobrażam sobie,aby go nie było,jedynym chyba podobnym syropem jakim kobiety w ciąży mogą się leczyć jest syrop z lipy który ponoć również działa napotnie i łagodzi kaszel no ale ten jest zdecydowanie moim numerem jeden.
 Syropek jest ważny tylko tydzień dlatego też ja zawsze na nim zapisuję sobie datę otwarcia i datę kiedy pozostałości syropy należy wyrzucić,ale jeśli stosujemy się do dawki na opakowaniu czyli 15ml. 3 razy dziennie starczy tylko na parę dni nawet nie na tydzień.

8. Rosołek :)
Chyba najbardziej znany najlepszy obiad dla wszystkich chorowitków :)
Szczególnie z dodatkiem świeżych ziół i jak dla mnie lubczyku którego zabraknąć nie może.

9. Odpoczynek.
Odpoczynek i duża dawka snu,po dobrym posiłku,syropach,herbacie i gorącej kąpieli równie ważny jest dobry sen przy którym choroba odpuszcza nam zdecydowanie szybciej a my regenerujemy siły do walki o własne zdrowie.

Byłoby to na tyle moich niezastąpionych kroków czy pokonaniu choroby i poszukiwaniu zdrowia :)
Ciekawa jestem jakie są Wasze warte uwagi może co nieco do swojej listy powinnam dodać :)
Trzymajcie się kochani i dbajcie o swoje zdrowie.
Wszystkim syropek mogę polecić ja już trzeci dzień go pijam i czuję się zdecydowanie zdrowsza :) a kataru prawie nie ma :)
Dla osób zdrowych przypominam że w naszych lasach jest zdecydowany wysyp grzybów :)
Mój małżonek wybrał się na grzybobranie,ja niestety chorowałam w domu :(
Okres na orzechy również trwa :) mi już się chyba przejadły,ale do ciast czy nalewek są wyśmienite :) ja oczywiście za nalewki w tym roku się nie biorę,natomiast do ciast z karmelem wypróbuję :)
 Powyższe orzechy są z naszego ogrodu,poniższe już zerwał małżonek z synkiem ale już nie u nas :
Przy okazji kurowania :) muszę przyznać,że małżonek iście mnie rozpieszcza i zawsze przyniesie coś co poprawi humor - dziękuję kochanie :****
XoXo Wasza Gonia 

14 komentarzy:

  1. Gdzie takie wafelki można dostać? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sieci sklepów Robert :) ale tylko w świętokrzyskim są Roberty.

      Usuń
  2. rosołek na taaak! :)
    ciekawe sposoby, dzięki!

    zapraszam na kokilkowe ciacho! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gonia jak zwykle przydatna notka :D dla mnie może jeszcze nie na teraz hihihi ale takie informacje zawsze warto znać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz tu masz również i informacje dla osób które nie koniecznie chcą się szpikować lekami :)

      Usuń
  4. Hej! :) chciałabym zaprosić Cię do wzięcia udziału w konkursie, który organizuję wspólnie z firmą kosmetyczną Dear Body London. Wierzę w to, że Cię on zainteresuje - nagrody są naprawdę świetne! :) Szczegóły tutaj: http://www.soinspiring.pl/2013/10/wygraj-kosmetyki-dear-body-london.html

    Buziaki, Michalina

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się,że tak o siebie dbasz - oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze wiedzieć, że są sposoby aby poradzić sobie z przeziębieniem bez brania tony lekarstw... zamierzam niektóre z nich wykorzystać nawet nie będąc w ciąży ;)

    A ten wafelek boski :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak byłam w ciąży, to też korzystałam z niektórych wymienionych przez Ciebie sposobów :) Ale przez ten rosołek zrobiłam się głodna :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja Siostra będą w ciąży też piła ten Prenalen :) a jak się w ogóle czujesz, lepiej już? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już jestem całkowicie zdrowa i z dzidzią jedną i drugą też ok :)ja po tym prenalenie po trzech dniach zdrowa jestem :)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad :) proszę nie zostawiajcie reklam, czy komentarzy typu obs.za obs. działa to zdecydowanie odwrotnie od zamierzonego celu ! Jeśli podoba Ci się mój blog i postanowisz pozostawić komentarz pod postem,lub zaobserwować mojego bloga,będzie mi bardzo miło i możecie być pewni,że się odwdzięczę.

Nie zgadzam się na kopiowanie zdjęć,wpisów lub też fragmentów moich postów.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...