Hej ;)
Jak Wam słoneczka dzień mija ?
Ja właśnie położyłam swojego skarbka małego spać i ruszam dla Was z zaległym szczerze powiedziawszy postem,czyli ulubieńcy stycznia 2013r.tak wiem,że już 13 ? obiecuje,że ulubieńców lutego napiszę wcześniej,a bynajmniej się postaram :***
Nie są to tylko ulubieńcy kosmetyczni (wyjątkowo jak to u mnie bywa) i mam nadzieję,że taka forma moich ulubieńców przypadnie Wam do gustu,aby nie zabrakło ładu i składu trochę je podzieliłam i zrobiłam parę zdjęć aby dokładnie Wam co nieco o niektórych produktach dopisać ;*
1. Świeczki typu tealight,w miesiącu styczniu towarzyszyły mi praktycznie przy każdej kąpieli i zdecydowanie robiły klimat :) te akurat zakupiłam w biedronce,w biedronce również nabyłam świeczkę tą dużą jabłko i cynamon towarzyszyła mi cały miesiąc jak nie dłużej,zapewne również byłaby w ulubieńcach jeśli nie fakt,że już ją wypaliłam i został mi kolejny pojemnik na pędzle :)
2. Próbka żelu do kąpieli Au Lait 30ml. przy zakupie pędzli Hakuro jeśli pamiętacie pokazywałam Wam,że próbkę szamponu i tego właśnie żelu dostałam gratis,zapewne by go już dawno nie było, ale postanowiłam zostawić trochę na wypróbowanie mojej kochanej przyjaciółce,choć zapach kocham i zdecydowanie jeśli by cena oryginalnego opakowanie była mniejsza nie zastanawiałabym się ani chwili nad zakupem niestety cena mnie przerasta,ale żel zapamiętam na długo.
3. Zwykła sól spożywcza,przesypana do pudełeczka od soli które dostałam od Justynki dziękuje :*
Sól dosypuje do kąpieli przy przeziębieniach i zdecydowanie pomaga pozbyć się choróbstwa.
4. Sól do kąpieli rozgrzewająca owoce cytrusowe z imbirem i żeń szeniem, edycja limitowana soli BeBeauty,jeśli ją jeszcze napotkam zdecydowanie zakupię,najlepsza tej firmy jaką do tej pory dane mi było wypróbować,cudownie pachnie i jest bardzo wydajna.
5. Korektor maskujący Purritin Iwostin 15ml. swego czasu była na niepokaźna promocja na doz.pl jest bardzo wydajny,dobrze kryje,wysusza różne krostki i długo się utrzymuje,oczywiście większych "nie przyjaciół"nam nie zakryje,ale codziennie u mnie się sprawdza,porzuciłam nawet na rzecz tego korektor z nyxa który tak lubiłam,ten sprawdza się o niebo lepiej.
6. Tusz do rzęs Clinique,wymieniony podczas akcji wymiany starych tuszów,lub opakowań po tuszach,jak dla takiego leniwca jak ja idealny wręcz :) niestety w miesiącu styczniu przy śnieżycach musiałam go porzucić dla jakiegoś wodoodpornego,nie mniej jednak gdy nie pada sprawdza się świetnie,nie rozmazuje,nie kruszy,nie skleja,wydłuża,pogrubia i utrzymuje dość długo,aż żal że to tylko próbka :) zdecydowanie nawet maskara z Benefitu się przy nim kryje.
7. Ukochany ukochaniec,prezent od mojej kochanej siostry dziękuję skarbie :*
Kosztuje grosze,w granicach 2-3ml. mam go dobrych parę miesięcy,Miss Selene odcień 141.
Zdecydowanie muszę go jeszcze znaleźć ponieważ lakieru zostało tyle co na ściankach i trochę na dnie,nie za bardzo idzie więc się niem umalować.
Może jest zdecydowanie przeciętniakiem jednak mimo wszystko trochę się utrzymuje a mi dodaje pewności siebie i gdybym miała wyrzucić wszystkie lakiery jakie posiadam i zostawić jeden byłby to ten lakier ba nawet te jego resztki ;)
8. Essence nail art express dry drops,wysuszacz lakieru,wystarczy jedna,dwie krople a lakier zasycha w ciągu 60sekund,oczywiście nie na wszystkich tak szybko i to zdecydowanie zależy od lakieru i od ilości nałożonej warstwy,jak dla mnie póki co najlepszy jaki mogłam używać,dodaje blasku pomalowanym paznokciom,oczywiście mój już jest trochę upaprany lakierem z Miss Selene ale jak dla mnie jest to duet idealny,koszt w granicach 10zł w drogerii natura.
Korektor jak i tusz dostałam od Justynki dziękuję :* szkatulka-ziuzia21.blogspot.com.
9. Amukina żel do higieny rąk,koszt: 6zł.
Poręczne opakowanie,a co najważniejsze bardzo dobrze oczyszcza moje dłonie gdy nie mam pod ręką ciepłej wody i mydła ;) nie zauważyłam żeby wysuszała jakoś moje dłonie,jedną jego wadą jest jego zapach,ale oczyszczanie i szybkość wchłaniania zdecydowanie na plus.
10. Krem do rąk i paznokci nawilżająco zmiękczający aloes Green Pharmacy ok.2-3zł.
Krem zakupiłam na allegro,nie spodziewałam się że choć trochę będzie działał a jednak stał się moim ulubieńcem,nie wiem czy nie pokusiłabym się na stwierdzenie iż jest to najlepszy krem jaki miałam przyjemność stosować. Nie znałam firmy Green Pharmacy a ich produkty są na prawdę warte uwagi.
11. Polerka do paznokci,zwykła biała polerka zakupiona przy okazji niskiej ceny na allegro, pierwsza taka moja,aczkolwiek zastanawiam się dlaczego ten produkt tak późno odkryłam.
Po spiłowaniu paznokci szklanym pilnikiem i użyciu polerki zdecydowanie moje paznokcie nie są już takie szorstkie,trochę dłuższej pracy wymaga ale zdecydowanie warto.
12. Maseczka Soraya,albo raczej i próbka :) wczoraj robiłam dla Was recenzję tej maseczki : klik.
Żałuję,że tak późno ją odkryłam.
13. Maść arnikowa,wybawczyni moich ust,po tym jak próbowałam pilingu za pomocą szczoteczki do zębów o twardym włosiu ;/ (tak wiem mądre to nie było) musiałam odboleć swą głupotę, usta strasznie szczypały i były czerwone i poranione,żadne balsamy,kremy czy nawet olejek arganowy nie pomogły,dobrze że miałam to małe cudo w kosmetyczce :)
14. Krem pod oczy Ziaja kozie mleko,pierwszy krem pod oczy który działa nie relaksująco tylko bardziej niweluje wory pod oczami,dostałam go od Justynki sama bym zapewne zakupiła jakiś kojący,relaksujący czy coś tego typu,abym mogła szybciej i przyjemniej zasnąć.
Worki pod oczami troszeczkę mi się zmniejszyły,jednak szału to tu nie było,ale nie ma się co dziwić jak ja sypiam tyle co nic i jeszcze budzę się w nocy co 2 godz.potem nie mogąc zasnąć.
Widoczną jego zaletą jest bardzo dobre odżywienie moich powiek i okolic pod oczami.
15. Zegarek Jelly Watch Czarny Geneva - 16,99zł allegro,o nim wspominałam tu: klik.
16. Druga część trylogii E.L.James "Ciemniejsza strona Greya",ciężko czytało mi się tą część chyba najciężej ponieważ pewne fakty były dość dramatyczne i zaskakujące,ale dobrze się kończy i oczywiście a końcu pozostaje pewne napięcie,zastanowienie i chęć szybkiego przeczytania kolejnej części :) w tym momencie czytam część 3. ale jakoś czasu brakuje,tą przeczytałam w 3 dni :)
Więc zdecydowanie Wam mogę ją polecić,po przeczytaniu 3 części zrobię dla Was recenzję całości.
Moim dodatkowym ukochańcem tego miesiąca,albo nawet i tej zimy jest torebka w której zakochałam się zaraz po jej otrzymaniu,dziękuję moja kochana sist masz bardzo dobry gust :o)
i możecie mnie zabić,ale nie wiem z jakiej firmy jest ta torebka,ale cudna i wytrzymała jest zdecydowanie :) tak więc dziękuję :****
Miałyście okazję wypróbować jakieś produkty z moich ulubieńców ?
Jak się u Was sprawdziły ? :)
XoXo Wasza Gonia ♥
środa, 13 lutego 2013
wtorek, 12 lutego 2013
Zakupy allegrowe + głęboko nawilżająca maseczka do twarzy Z Corallina Officinalis SORAYA - recenzja.
Witajcie kochane :)
Jak Wam minął dzień ? Mam nadzieję,że bezproblemowo i sympatycznie :)
U mnie zawitało kolejne przeziębienie i muszę przyznać,że moja odporność zupełnie ale to zupełnie sobie nie radzi z zimą jaką mamy tego roku,ale pozytywne myślenie mnie nie opuszcza :O)
Ostatnio zamówiłam na allegro parę rzeczy i właśnie przyszły :)
Jak Wam minął dzień ? Mam nadzieję,że bezproblemowo i sympatycznie :)
U mnie zawitało kolejne przeziębienie i muszę przyznać,że moja odporność zupełnie ale to zupełnie sobie nie radzi z zimą jaką mamy tego roku,ale pozytywne myślenie mnie nie opuszcza :O)
Ostatnio zamówiłam na allegro parę rzeczy i właśnie przyszły :)
Jestem z nich niezmiernie zadowolona,szczególnie z różowego kwiatu do włosów :
Zamówiłam jeszcze parę innych rzeczy ale o tym Wam powiedzieć już nie mogę tajemnica :)
w swoim czasie się dowiecie co jeszcze pięknego znalazłam.
Zamówiłam również swoje pierwsze rzęsy i chyba pora nauczyć się je zakładać ;)
Przygotowałam dziś dla Was recenzję maseczki którą otrzymałam od mojej kochanej Justynki,ale głowę mi możecie uciąć nie wiem czy to wygrana w konkursie czy box,w każdym bądź razie jest to jedna z dziwniejszych jak i nie najdziwniejsza maseczka do twarzy jaką miałam przyjemność używać,ponieważ nie zmywamy jej tylko zostawiamy na twarzy i wklepujemy :)
Zapraszam na bloga Justynki : szkatulka-ziuzia21.blogspot.com.
Głęboko nawilżająca maseczka do twarzy Z Corallina Officinalis SORAYA - recenzja:
O maseczce możecie przeczytać na zdjęciu,więc chyba minę się z celem jak Wam to samo będę pisała poniżej wiem jakie irytujące może być czytanie tego samego tak więc bez zbędnych ceregieli przejdę do moje opinii na jej temat :)
Moja opinia :
Opakowanie jakie mamy możliwość zakupić starcza nam na dwie pełne (porządne) aplikacje maseczki. Maseczkę wystarczy nałożyć na oczyszczoną,suchą twarz i pozostawić na ok.15min. Potem co mnie zdziwiło resztę maseczki należy wklepać aby się wchłoneła.
Nie sądziłam,że maseczka aż tak głęboko nawilżająca sprawdzi się przy mojej tłustej, problematycznej cerze a tu miłe zaskoczenie :)
Dogłębnie nawilżyła moją twarz,wygładziła,czuję jakby była lekko ujędrniona a co najważniejsze nie zatkała moich porów,czułam się zdecydowanie zrelaksowana.
Zminimalizowała wszystkie podrażnienie jakie miałam wcześniej na twarzy i skóra z czerwonej stała się jasna,zdrowa i nawilżona. Do tego zapach jest bardzo przyjemny,łagodny i świeży taki kremowy.
Jednym słowem maseczka na wielki plus :)
Cena : cena maseczki w opakowaniu 50ml. (czyli jak krem;)) to ok.12-15zł.
Niestety w jakiej cenie jest ta na dwie aplikacje nie mam pojęcia bo się za nią jeszcze nie rozglądałam ale na pewno się porozglądam ;D
Moja ocena : 6/6
XoXo Wasza Gonia ♥
piątek, 8 lutego 2013
Dzisiejszy haul zakupowy + maska anty-stres Ziaja - recenzja.
Hello ;)
Jak Wam dzień minął ? Mi trochę stresująco,ale za to zadowalająco,wkurza mnie jednak trochę podejście władz do człowieka,potrzebuje się pomocy to ich nie ma,a jak chcesz coś załatwić to by Cię zasłodzili,nagle się w nich instynkty dżentelmeńskie odzywają,szkoda słów.
W drodze powrotnej kolejną godz.zajeło mi ustalanie ile gazu będę zużywała bo mam nową umowę na siebie i szczerze Wam powiem są kłopoty jak się nie zapłaci,ale jak chcesz zapłacić to się nalatasz jak głupia,miałam jednak wiele szczęścia ponieważ spotkałam na prawdę sympatyczne kobietki :)
Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie zajrzała do biedronki,niestety nic z oferty aż tak ich kosmetycznej nie znalazłam,w woli pocieszenia zakupiłam męski dezodorant którego zapach mi się bardzo spodobał,szukałam również zielonej wersji szamponu Timotei czyli jak się nie mylę Jerycho Rose,ale pewna nie jestem więc możecie mnie poprawić ;) oczywiście nie znalazłam i zastanawiam co jest grane bo w naturze również nie widziałam oczywiście nie wspominając o naszym cudownym rossmanie w którym ostatnio wydaje mi się jest wszystkiego coraz mniej,a bynajmniej nie ma tego czego ja bym aktualnie potrzebowała czy też szukała.
Od lewej :
- Kubek termiczny - 16,99zł (Biedronka)
Od zawsze marzyłam o takim kubku,nigdy nie nadążam z piciem kawy i zawsze wychodzi na to,że piję czarną zimną ;/ podobają mi się te jako aparat ale na miasto się z takim nie wyjdzie,inne nie przykuły mojej uwagi aż natrafiłam na ten od razu wiedziałam że musi być mój to zdecydowanie była miłość od pierwszego wejrzenia ♥
Właśnie piję z niego kawkę którą zrobiłam spory czas temu czyli jakieś 3h.no jest szał ;)
- Dezodorant STR8 Freedom 150ml+50ml - 11,99zł (Biedronka)
- Princessy :) każda po - 0,94zł (Biedronka)
Być może po raz kolejny dopisze odrobina szczęścia i tym razem uda mi się wygrać błyszczyk dla mojej Justynki bo podobno kupuje nałogowo wafelki ;) moja :***
- Batoniki Brunchy kocham jeeee :) - 3,99zł za 5batoników (Biedronka)
- Dwa kubeczki które idealnie wpasują się w kolory mojej nowej kuchni - każdy po 3,99zł (Biedronka) są świetne jakościowo,grube solidne po 380ml. no i ciężkie.
- Czekoladki walentynkowe - 1,99zł (Biedronka)
- I co nieco dla Rafałka,czyli mleczna kanapeczka - 1,29zł (Biedronka)
w sumie nie wiem co ona robi an tym zdjęciu,ale jak jest to też opiszemy :o)
Niestety jak dla mnie kolejny bubel maseczkowy firmy Ziaja.
Maseczkę miałam okazję wygrać niedawno w konkursie,po zastosowaniu paru innych wariantów maskowych tej firmy miałam mieszane uczucia nad wypróbowywaniem kolejnej,ale że tego akurat dnia byłam za bardzo wykończona ciągłym stresem tak więc uznałam,że zobaczy czy zadziała choćby na stres i trochę ukoi moją twarz.
Maseczka starczyła mi an dwa razy,za pierwszym trzymałam koło 15minut,zmyłam moja twarz rzeczywiście okazała się wypoczęta i czułam się trochę lepiej niestety następnego dnia miałam na całej twarzy szczególnie na czole pełno krost ropnych ;/ ale że została mi jeszcze połowa, postanowiłam jej użyć po raz drugi,użyłam za drugim razem trzymałam 10minut,skóra mnie nieprzyjemnie lekko piekła jakby była ściągnięta,a kolejnego dnia miałam jeszcze więcej krost :(
Nawet fakt,że ta maseczka działa dobrze na stres nie sprawi,że nie zaliczę jej do moich bubli.
Strasznie żałuję,że maseczki tej firmy się u mnie nie sprawdzają i tak zapychają :(
Cena : ok.1,50-2zł
Moja ocena : 2/6 (punkt tylko za odstresowanie).
A żeby zakończyć jakoś dzień milej,dziś dla Was piosenka która chodzi za mną od rana :
XoXo Wasza Gonia ♥
P.S. Kochane moja bardzo dobra znajoma właśnie wystawiła parę kolczyków swojej własnoręcznej produkcji :) tak więc jeśli jesteście zainteresowane kolczykami polecam i zapraszam : klik.
Jak Wam dzień minął ? Mi trochę stresująco,ale za to zadowalająco,wkurza mnie jednak trochę podejście władz do człowieka,potrzebuje się pomocy to ich nie ma,a jak chcesz coś załatwić to by Cię zasłodzili,nagle się w nich instynkty dżentelmeńskie odzywają,szkoda słów.
W drodze powrotnej kolejną godz.zajeło mi ustalanie ile gazu będę zużywała bo mam nową umowę na siebie i szczerze Wam powiem są kłopoty jak się nie zapłaci,ale jak chcesz zapłacić to się nalatasz jak głupia,miałam jednak wiele szczęścia ponieważ spotkałam na prawdę sympatyczne kobietki :)
Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie zajrzała do biedronki,niestety nic z oferty aż tak ich kosmetycznej nie znalazłam,w woli pocieszenia zakupiłam męski dezodorant którego zapach mi się bardzo spodobał,szukałam również zielonej wersji szamponu Timotei czyli jak się nie mylę Jerycho Rose,ale pewna nie jestem więc możecie mnie poprawić ;) oczywiście nie znalazłam i zastanawiam co jest grane bo w naturze również nie widziałam oczywiście nie wspominając o naszym cudownym rossmanie w którym ostatnio wydaje mi się jest wszystkiego coraz mniej,a bynajmniej nie ma tego czego ja bym aktualnie potrzebowała czy też szukała.
Od lewej :
- Kubek termiczny - 16,99zł (Biedronka)
Od zawsze marzyłam o takim kubku,nigdy nie nadążam z piciem kawy i zawsze wychodzi na to,że piję czarną zimną ;/ podobają mi się te jako aparat ale na miasto się z takim nie wyjdzie,inne nie przykuły mojej uwagi aż natrafiłam na ten od razu wiedziałam że musi być mój to zdecydowanie była miłość od pierwszego wejrzenia ♥
Właśnie piję z niego kawkę którą zrobiłam spory czas temu czyli jakieś 3h.no jest szał ;)
- Dezodorant STR8 Freedom 150ml+50ml - 11,99zł (Biedronka)
- Princessy :) każda po - 0,94zł (Biedronka)
Być może po raz kolejny dopisze odrobina szczęścia i tym razem uda mi się wygrać błyszczyk dla mojej Justynki bo podobno kupuje nałogowo wafelki ;) moja :***
- Batoniki Brunchy kocham jeeee :) - 3,99zł za 5batoników (Biedronka)
- Dwa kubeczki które idealnie wpasują się w kolory mojej nowej kuchni - każdy po 3,99zł (Biedronka) są świetne jakościowo,grube solidne po 380ml. no i ciężkie.
- Czekoladki walentynkowe - 1,99zł (Biedronka)
- I co nieco dla Rafałka,czyli mleczna kanapeczka - 1,29zł (Biedronka)
w sumie nie wiem co ona robi an tym zdjęciu,ale jak jest to też opiszemy :o)
A taką zimę zastałam dziś z rana za oknem swej kuchni :
Wieczorkiem jak moja pociecha wstała zaszalałam z Nim na sankach,i nie wiem kto miał więcej frajdy syn czy mama,bo ja latałam jak głupia i się jarałam zimą na całego śpiewając wymyślone przez siebie piosenki i ciągnąc młodego na sankach :) super było :D
Jutro dla Was kochani chyba posta nie napiszę ponieważ od samego rana do później nocy będę w pracy i mam nadzieję,że już o tej 22 będę w domu,dlatego dziś post troszeczkę dłuższy, zrecenzuje Wam maskę anty-stresową firmy Ziaja zapraszam :
Co nieco o maseczce :
Maska z glinką żółtą (5%) przeznaczona do każdego rodzaju skóry.
Skutecznie łagodzi podrażnienia dzięki zawartości glinki żółtej, będącej
naturalnym surowcem z grupy minerałów ilastych, bogatym źródłem
mikroelementów: głównie krzemu (około 60%), glinu (około 20%) i żelaza
(około 7%). Zawiera magnez, potas, fosfor oraz wapń. Prowitamina B5 -
aktywnie nawilża oraz skutecznie regeneruje podrażniony naskórek.
Redukuje szorstkość naskórka dzięki zawartości ECO - certyfikowanego
oleju Canola - czyli oleju rzepakowego, bogatego w fitosterole,
tokoferole oraz kwasy tłuszczowe. Doskonale odżywia i zmiękcza naskórek.
ECO - certyfikowane glicerydy kokosowe - źródło NNKT bogatych w kwasy
omega3 i omega6 niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania skóry
zapewniają wysoką efektywność ochrony warstwy lipidowej naskórka.
Obecność w składzie witaminy C rozjaśnia i poprawia koloryt naskórka.
Wspomagając proces wytwarzania i regeneracji kolagenu, spowalnia
starzenie się skóry, a prowitamina B5 - aktywnie nawilża oraz skutecznie
regeneruje podrażniony naskórek.
Skład :
Aqua, Canola Oil, Cetearyl Ethylhexanoate, Illite, Octyldodecanol,
Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Glycerin, Cetyl Alcohol,
Hydrogenated Coco-Glycerides, Dimethicone, Polyacrylamide, C13-14
Isoparaffin, Laureth-7, Titanium Dioxide, Panthenol, C12-15 Alkyl
Benzoate, Lecithin, Ascorbyl Palmitate, Phenoxyethanol, Methylparaben,
Propylparaben, 2-Bromo-2-Nitropropane-1, 3-Diol, Diazolidinyl Urea,
Parfum, Citric Acid.
Sposób użycia :
2 - 3 razy w tygodniu nałożyć na skórę twarzy i szyi grubą warstwę maski. Zmyć letnią wodą po około 10 - 15 minutach.
Moja opinia :Niestety jak dla mnie kolejny bubel maseczkowy firmy Ziaja.
Maseczkę miałam okazję wygrać niedawno w konkursie,po zastosowaniu paru innych wariantów maskowych tej firmy miałam mieszane uczucia nad wypróbowywaniem kolejnej,ale że tego akurat dnia byłam za bardzo wykończona ciągłym stresem tak więc uznałam,że zobaczy czy zadziała choćby na stres i trochę ukoi moją twarz.
Maseczka starczyła mi an dwa razy,za pierwszym trzymałam koło 15minut,zmyłam moja twarz rzeczywiście okazała się wypoczęta i czułam się trochę lepiej niestety następnego dnia miałam na całej twarzy szczególnie na czole pełno krost ropnych ;/ ale że została mi jeszcze połowa, postanowiłam jej użyć po raz drugi,użyłam za drugim razem trzymałam 10minut,skóra mnie nieprzyjemnie lekko piekła jakby była ściągnięta,a kolejnego dnia miałam jeszcze więcej krost :(
Nawet fakt,że ta maseczka działa dobrze na stres nie sprawi,że nie zaliczę jej do moich bubli.
Strasznie żałuję,że maseczki tej firmy się u mnie nie sprawdzają i tak zapychają :(
Cena : ok.1,50-2zł
Moja ocena : 2/6 (punkt tylko za odstresowanie).
A żeby zakończyć jakoś dzień milej,dziś dla Was piosenka która chodzi za mną od rana :
P.S. Kochane moja bardzo dobra znajoma właśnie wystawiła parę kolczyków swojej własnoręcznej produkcji :) tak więc jeśli jesteście zainteresowane kolczykami polecam i zapraszam : klik.
czwartek, 7 lutego 2013
Dzisiejszy mini haul zakupowy.
Dobry wieczór :)
Jak Wam dzień minął ? W świętokrzyskim sypie coraz bardziej,z dnia na dzień ulice są coraz bardziej zasypane a w niektórych miejscach trudno jest nawet przejechać.jednak to nie powstrzymało mnie przed wyskoczeniem na zakupy z moją kochaną Ewel :**
Niestety czasu było mało i na pizze i moją ukochaną białą kawę nie było już czasu,ale na zakupy kosmetyczne ten czas zawsze się znajdzie ;) niestety w naturze szafy Wibo nie mają,znalazłam.
Zastanawiałam się również nad zakupem białej kredki na linię wodą,pierwszą jaka rzuciła mi się w oczy była Catrice Kohl Kajal ale czy ona się nadaje na linię wodną ?
Czytałam recenzję na wizażu i ponoć się zmywa,ale i tak jest hitem wielu osób,sama więc nie wiem.
Jakie kredki sprawdziły się u Was ? Będę wdzięczna za jakieś dobre propozycje.
A oto co udało mi się dziś zakupić :
Od lewej :
- Perfecta Spa masło do ciała antycellulitowe pomarańcza i wanilia - 8,99zł (Drogeria Natura)
- Miss Sporty tusz do rzęs XX Long wodoodporny czarny - 12,99zł (Drogeria Natura)
- Essence odżywka do rzęs i brwi w żelu bezbarwna - 8,99zł (Drogeria Natura)
Oczywiście po przyjściu do domu musiałam otworzyć masełko i zdecydowanie teraz nie dziwię się tak dużej popularności tych maseł,są cudowne same w sobie,ten zapach, konsystencja, tak się idealnie wchłania,ciekawa jestem jak zacznie działać :)
Odżywkę zakupiłam za namową mojej Justynki dziękuję kochana po stokroć :) już go lubię.
A tusz może przemilczę,a żeby mnie coś nie trafiło na wieczór,ale totalny bubel nie polecam,w życiu nie miałam gorszego i żałuję każdego grosza na niego wydanego...cóż z tego,że wodoodporny iefektu pandy może nie będę miała jak nie ma zbytnio różnicy między jego zastosowaniem a rzęsami nie umalowanymi,i niestety to nie była ta silikonowa końcówka którą mi kochana polecałaś.
A tu jak Wam próbowałam namazać i pokazać efekt,i to jest jakieś parokrotnie szorowanie na ręcę a żeby w ogóle co nieco było widać...
A jak u Was ? Podobno w Poznaniu śniegu nie ma tylko leje a u nas śnieżyca,czyli okazja aby ulepić bałwanka,śnieg nam nie straszny :O)
XoXo Wasza Gonia ♥
Jak Wam dzień minął ? W świętokrzyskim sypie coraz bardziej,z dnia na dzień ulice są coraz bardziej zasypane a w niektórych miejscach trudno jest nawet przejechać.jednak to nie powstrzymało mnie przed wyskoczeniem na zakupy z moją kochaną Ewel :**
Niestety czasu było mało i na pizze i moją ukochaną białą kawę nie było już czasu,ale na zakupy kosmetyczne ten czas zawsze się znajdzie ;) niestety w naturze szafy Wibo nie mają,znalazłam.
Zastanawiałam się również nad zakupem białej kredki na linię wodą,pierwszą jaka rzuciła mi się w oczy była Catrice Kohl Kajal ale czy ona się nadaje na linię wodną ?
Czytałam recenzję na wizażu i ponoć się zmywa,ale i tak jest hitem wielu osób,sama więc nie wiem.
Jakie kredki sprawdziły się u Was ? Będę wdzięczna za jakieś dobre propozycje.
A oto co udało mi się dziś zakupić :
Od lewej :
- Perfecta Spa masło do ciała antycellulitowe pomarańcza i wanilia - 8,99zł (Drogeria Natura)
- Miss Sporty tusz do rzęs XX Long wodoodporny czarny - 12,99zł (Drogeria Natura)
- Essence odżywka do rzęs i brwi w żelu bezbarwna - 8,99zł (Drogeria Natura)
Oczywiście po przyjściu do domu musiałam otworzyć masełko i zdecydowanie teraz nie dziwię się tak dużej popularności tych maseł,są cudowne same w sobie,ten zapach, konsystencja, tak się idealnie wchłania,ciekawa jestem jak zacznie działać :)
Odżywkę zakupiłam za namową mojej Justynki dziękuję kochana po stokroć :) już go lubię.
A tusz może przemilczę,a żeby mnie coś nie trafiło na wieczór,ale totalny bubel nie polecam,w życiu nie miałam gorszego i żałuję każdego grosza na niego wydanego...cóż z tego,że wodoodporny iefektu pandy może nie będę miała jak nie ma zbytnio różnicy między jego zastosowaniem a rzęsami nie umalowanymi,i niestety to nie była ta silikonowa końcówka którą mi kochana polecałaś.
A tu jak Wam próbowałam namazać i pokazać efekt,i to jest jakieś parokrotnie szorowanie na ręcę a żeby w ogóle co nieco było widać...
A jak u Was ? Podobno w Poznaniu śniegu nie ma tylko leje a u nas śnieżyca,czyli okazja aby ulepić bałwanka,śnieg nam nie straszny :O)
środa, 6 lutego 2013
Małe podcięcie :) dzień pełen stresu i relaksu :D
Dobry wieczór moje drogie Panie ;)
Dzisiejszy dzień był bardzo intensywny i stresujący i szczerze powiedziawszy cieszę się,że już się zakończył... no prawie zakończył. Wczoraj była taka ładna pogoda a dziś wróciłam cała zasypana, przemarznięta i mokra,oczywiście z efektem pandy na oczach :o) ale... tłumaczyłam sobie,że pandy w tym sezonie są modne,czyż nie ;)
W tym roku postanowiłam zadbać szczególnie o swoje włosy, tak więc zakupiłam wiele odżywek, olejków, maseczek itp.ale o tym jak zamierzam dbać o włosy już niebawem w osobnym poście, więc jeśli macie jakieś hity kosmetyczne włosowe do suchych włosów będę wdzięczna za informacje :)
Wczoraj wybrałam się na małe podcięcie i to małe podcięcie okazało się podcięciem o dobre ponad 10cm,jednak nie żałuję teraz czuję się o wiele lżejsza,włosy są świeże i może w końcu zaczną dobrze przyjmować wszystkie preparaty jakimi zamierzam je raczyć :)
Dzisiejszy dzień był bardzo intensywny i stresujący i szczerze powiedziawszy cieszę się,że już się zakończył... no prawie zakończył. Wczoraj była taka ładna pogoda a dziś wróciłam cała zasypana, przemarznięta i mokra,oczywiście z efektem pandy na oczach :o) ale... tłumaczyłam sobie,że pandy w tym sezonie są modne,czyż nie ;)
W tym roku postanowiłam zadbać szczególnie o swoje włosy, tak więc zakupiłam wiele odżywek, olejków, maseczek itp.ale o tym jak zamierzam dbać o włosy już niebawem w osobnym poście, więc jeśli macie jakieś hity kosmetyczne włosowe do suchych włosów będę wdzięczna za informacje :)
Wczoraj wybrałam się na małe podcięcie i to małe podcięcie okazało się podcięciem o dobre ponad 10cm,jednak nie żałuję teraz czuję się o wiele lżejsza,włosy są świeże i może w końcu zaczną dobrze przyjmować wszystkie preparaty jakimi zamierzam je raczyć :)
Moje włosy przed podcięciem parę dni temu :
I już po wczoraj wieczorem :
Widać jakąś różnicę ? ;)
Zmykam do kąpieli,wykorzystując okazję, że mój mężczyzna (mąż) dziś na zakupach postanowił sprawić żonie przyjemność i zakupił dla mnie bomby do kąpieli o zapachu mleko i miód,czekolada i karmel lub wanilia ? Jakoś tak,te z biedronki,wiecie o które chodzi te po7,99 ?
W każdym bądź razie bomby to bomby kocham je i idę się relaksować,miłego wieczoru kochane :**
I jeśli macie ochotę obejrzeć historię rapu z Jimmym i Justinem zapraszam :) może jakoś nie zrelaksuje Was to na noc,ale ja się uśmiałam prawie do łez,fajnie im wyszło :)
Dobranoc kochane,jeszcze dodam dla Was zdjęcie mojego skarbka największego :)
XoXo Wasza Gonia ♥
niedziela, 3 lutego 2013
Projekt denko styczeń 2013r.
Witajcie moje drogie Panie :)
Dziś tak jak obiecałam post cały poświęcony mojemu projektowi denko w miesiącu styczniu tego roku,serdecznie zapraszam,może znajdziecie ciekawe produkty warte wypróbowania.
Jak widzicie za wiele ich nie ma choć mało też nie. Niestety w tym miesiącu wiele moich ulubieńców się skończyło,ale jakiś plus jest można wypróbować różne nowości ;D
Jeden z lepszych szamponów jakie miałam możliwość kiedykolwiek używać,nie wysusza, cudownie pachnie,jest wydajny i bardzo dobrze zmywa wszelkiego typu oleje,zdecydowanie mój faworyt względem szamponów.
- Szampon nawilżający Emolium ze skłonnością do atopii i przesuszających się włosów.
Szampon ten zakupuje dla mojego synka,jego skład bardzo mi się podoba i nie wysusza jego włosów. Dobrze czyści dziecięce włosy,jednak gdy zostało go jeszcze trochę postanowiłam zużyć na mycie pędzli sprawdził się bardzo dobrze,po testowaniu go na moich włosach też było ok jednak ja potrzebuje większego poczucia odświeżenia,no olejów rzecz jasna nie zmyje.
Cena może odstraszać bo kosztuje niecałe 30zł ale dla dzieci używać go uwielbiam.
- Odżywka do włosów z bursztynem Farmona.
Moja ulubiona odżywka do skóry głowy jak i do włosów,dziś wieczorem przy kolejnym zamówienie witaminek dla synka zamówię sobie jeszcze jedno jej opakowanie. Jest rewelacyjna.
Moja skóra głowy jest wreszcie jakoś odprężona,jeśli chcecie o niej poczytać zapraszam: klik.
Szczerze żałuję,że się skończył,na recenzję i więcej zdjęć :) zapraszam tutaj: klik.
- Johnson's baby łagodny płyn do mycia ciała i włosów 3w1 - 50ml.
Otrzymałam próbkę tego płynu wraz z innymi dwoma produktami (próbkami) i szczerze powiedziawszy rewelacji nie zauważyłam a przy skórze mojej małej pociechy w ogóle się nie sprawdził,wręcz odważe się powiedzieć,że wysuszał,nie polecam.
Recenzję tego produktu miałam dla Was zrobić już bardzo dawno i tak się zbierałam,że aż się skończył. Ale na pewno jak wykorzystam aktualne serum ujędrniające z eveline powrócę do tego i recenzję napiszę,mój faworyt wśród takich produktów,oczywiście wyszczuplać nie wyszczupla, jednak zauważyłam że moje rozstępy stają się mniej widoczne,kocham ten produkt :) Polecam.
- Maseczka oczyszczająca aktywna Nivea.
Maseczkę zakupiłam na ostatnich zakupach z moją Justynką,szczerze w nią nie wierzyłam bo u mnie maseczki się nie sprawdzają i muszą być na prawdę dobre żeby zadziałały,od pierwszego zastosowania poczułam różnicę,i nawet moje wągry z którymi się borykam stały się mniej widoczne.
Mimo jak dla mnie nie za niskiej ceny na pewno będę się w nią stale zaopatrzać,polecam.
Moja ukochana pomadka,niestety w aptece w jakiej ją kupiłam nie mogę jej już zakupić nie mają od dłuższego czasu,nie wiem czemu ale była moim wybawieniem,najlepsza jaką do tej pory mogłam używać,a używałam na prawdę sporo,jeśli ktoś wie gdzie ją można zakupić będę wdzięczna za info.bo wydłubałam z opakowania już całość ;) Zdecydowanie polecam.
- Żel ze świetlikiem lekarskim i herbatą do powiek i pod oczy Flos Lek.
Mój ukochaniec,bez niego nie wyobrażam sobie relaksującego zasypiania.
Nie niweluje cienie,może trochę odżywia,jednak też nie za bardzo,ale robi coś co kocham, relaksuje moje powieki i oczka tak,że bardzo szybko zasypiam,nie czuje się już taka ciężka i zmęczona, teraz używam kremu z Ziaji ale jak się skończy powrócę do tego cudaka,zdecydowanie polecam.
Fluid dobry,miło się go stosowało choć do ulubieńców nie należy i raczej go nie zakupię, choć kto wie :) jeśli nie potrzebujecie dużego krycia będzie ok,ale większej ilości krost nie zakryje.
Jedna z najlepszych probiotyków jakie miałam możliwość zakupić,pije je zawsze mój synek ja również,jest w proszku a co za tym idzie ma dłuższą datę ważności niż wszystkie płynne.
W opakowaniu znajdziemy 10 jednorazowych saszetek,wystarczy wsypać dodać odpowiednią ilość wody i wypić,jest truskawkowy więc dzieci z jego przyjmowaniem negatywnych wspomnień nie powiążą :) i jest bez recepty.
- Żuravit SOS.
"ŻUravit S-O-S w formie wygodnych kapsułek to specjalny 5-dniowy program S-O-S dla Twoich dróg moczowych, opracowany w oparciu o najbardziej skoncentrowany ekstrakt z owoców żurawiny wielkoowocowej stosowany w recepturach żUravitu."
Cóż mogę powiedzieć,używam od dawna od czasu do czasu,żeby poprawić kondycję swojego zdrowia i jestem zadowolona.
- Tran w kapsułkach.
W czasie ciąży zalecił mi przyjmowanie tranu mój ginekolog,oczywiście lepszy jest w płynie jednak ja do jego smaku przekonać się nie mogłam więc zakupowałam ten w kapsułkach Mollers,jednak Mollers jest drogi,a że w promocji w mojej aptece dojrzałam ten za coś ok.5zł zakupiłam.
Tran jak wiemy jest zdrowy,więc na pewno zakupię ale po użyciu tych kapsułek jakichś różnic nie zauważyłam choruje jak chorowałam więc taki dobry jak Mollers nie jest,choć krzywdy mi nie zrobił na pewno nie zakupię i będę się starała przekonać do tego w płynie.
- Witamina C.
Zwykła tabletkowa dawka wit.C w okresie zimowym czy też przeziębieniowym,używam już od dawna jakoś nic specjalnego w nich nie zauważyłam zwykła witaminka C.
Moi kochani dziś na tyle mojego projektu denko,troszeczkę żałuję że tyle rzeczy się pokończyło które lubię,a jak wiadomo od ulubieńców trudno się oderwać.
Mam nadzieję,że Was nie zanudziłam,niebawem przygotuję dla Was ulubieńców stycznia i tym razem nie tylko kosmetycznych :) życzę spokojnej niedzieli,ja dziś w planach mam zamiar wybrać się do jakiegoś miejsca zabaw dla dzieciaków,choć po wczorajszym myciu okien w krótkiej koszulce wieczorem przeziębienie mnie chyba znowu złapie,ale cóż witaminuje się dalej
Dziś tak jak obiecałam post cały poświęcony mojemu projektowi denko w miesiącu styczniu tego roku,serdecznie zapraszam,może znajdziecie ciekawe produkty warte wypróbowania.
Jak widzicie za wiele ich nie ma choć mało też nie. Niestety w tym miesiącu wiele moich ulubieńców się skończyło,ale jakiś plus jest można wypróbować różne nowości ;D
Pielęgnacja włosowa :
- Szampon Elseve arginine resiste L'oreal do włosów zniszczonych.Jeden z lepszych szamponów jakie miałam możliwość kiedykolwiek używać,nie wysusza, cudownie pachnie,jest wydajny i bardzo dobrze zmywa wszelkiego typu oleje,zdecydowanie mój faworyt względem szamponów.
- Szampon nawilżający Emolium ze skłonnością do atopii i przesuszających się włosów.
Szampon ten zakupuje dla mojego synka,jego skład bardzo mi się podoba i nie wysusza jego włosów. Dobrze czyści dziecięce włosy,jednak gdy zostało go jeszcze trochę postanowiłam zużyć na mycie pędzli sprawdził się bardzo dobrze,po testowaniu go na moich włosach też było ok jednak ja potrzebuje większego poczucia odświeżenia,no olejów rzecz jasna nie zmyje.
Cena może odstraszać bo kosztuje niecałe 30zł ale dla dzieci używać go uwielbiam.
- Odżywka do włosów z bursztynem Farmona.
Moja ulubiona odżywka do skóry głowy jak i do włosów,dziś wieczorem przy kolejnym zamówienie witaminek dla synka zamówię sobie jeszcze jedno jej opakowanie. Jest rewelacyjna.
Moja skóra głowy jest wreszcie jakoś odprężona,jeśli chcecie o niej poczytać zapraszam: klik.
Kąpielowo :
- Peeling Balea.Szczerze żałuję,że się skończył,na recenzję i więcej zdjęć :) zapraszam tutaj: klik.
- Johnson's baby łagodny płyn do mycia ciała i włosów 3w1 - 50ml.
Otrzymałam próbkę tego płynu wraz z innymi dwoma produktami (próbkami) i szczerze powiedziawszy rewelacji nie zauważyłam a przy skórze mojej małej pociechy w ogóle się nie sprawdził,wręcz odważe się powiedzieć,że wysuszał,nie polecam.
Coś dla ciała :
- Perfecta serum/koncentrat wyszczuplający do szybkiej redukcji rozstępów.Recenzję tego produktu miałam dla Was zrobić już bardzo dawno i tak się zbierałam,że aż się skończył. Ale na pewno jak wykorzystam aktualne serum ujędrniające z eveline powrócę do tego i recenzję napiszę,mój faworyt wśród takich produktów,oczywiście wyszczuplać nie wyszczupla, jednak zauważyłam że moje rozstępy stają się mniej widoczne,kocham ten produkt :) Polecam.
- Maseczka oczyszczająca aktywna Nivea.
Maseczkę zakupiłam na ostatnich zakupach z moją Justynką,szczerze w nią nie wierzyłam bo u mnie maseczki się nie sprawdzają i muszą być na prawdę dobre żeby zadziałały,od pierwszego zastosowania poczułam różnicę,i nawet moje wągry z którymi się borykam stały się mniej widoczne.
Mimo jak dla mnie nie za niskiej ceny na pewno będę się w nią stale zaopatrzać,polecam.
Odżywienie :
- Pomadka Winter Care od Flos Leku.Moja ukochana pomadka,niestety w aptece w jakiej ją kupiłam nie mogę jej już zakupić nie mają od dłuższego czasu,nie wiem czemu ale była moim wybawieniem,najlepsza jaką do tej pory mogłam używać,a używałam na prawdę sporo,jeśli ktoś wie gdzie ją można zakupić będę wdzięczna za info.bo wydłubałam z opakowania już całość ;) Zdecydowanie polecam.
- Żel ze świetlikiem lekarskim i herbatą do powiek i pod oczy Flos Lek.
Mój ukochaniec,bez niego nie wyobrażam sobie relaksującego zasypiania.
Nie niweluje cienie,może trochę odżywia,jednak też nie za bardzo,ale robi coś co kocham, relaksuje moje powieki i oczka tak,że bardzo szybko zasypiam,nie czuje się już taka ciężka i zmęczona, teraz używam kremu z Ziaji ale jak się skończy powrócę do tego cudaka,zdecydowanie polecam.
Podkładowo :
- Fluid matująco-wygładzający Lirene City Matt odcień naturalny nr.204.Fluid dobry,miło się go stosowało choć do ulubieńców nie należy i raczej go nie zakupię, choć kto wie :) jeśli nie potrzebujecie dużego krycia będzie ok,ale większej ilości krost nie zakryje.
Aptecznie :
- Probiotyki Acidolac truskawkowe dla dzieci i dorosłych.Jedna z najlepszych probiotyków jakie miałam możliwość zakupić,pije je zawsze mój synek ja również,jest w proszku a co za tym idzie ma dłuższą datę ważności niż wszystkie płynne.
W opakowaniu znajdziemy 10 jednorazowych saszetek,wystarczy wsypać dodać odpowiednią ilość wody i wypić,jest truskawkowy więc dzieci z jego przyjmowaniem negatywnych wspomnień nie powiążą :) i jest bez recepty.
- Żuravit SOS.
"ŻUravit S-O-S w formie wygodnych kapsułek to specjalny 5-dniowy program S-O-S dla Twoich dróg moczowych, opracowany w oparciu o najbardziej skoncentrowany ekstrakt z owoców żurawiny wielkoowocowej stosowany w recepturach żUravitu."
Cóż mogę powiedzieć,używam od dawna od czasu do czasu,żeby poprawić kondycję swojego zdrowia i jestem zadowolona.
- Tran w kapsułkach.
W czasie ciąży zalecił mi przyjmowanie tranu mój ginekolog,oczywiście lepszy jest w płynie jednak ja do jego smaku przekonać się nie mogłam więc zakupowałam ten w kapsułkach Mollers,jednak Mollers jest drogi,a że w promocji w mojej aptece dojrzałam ten za coś ok.5zł zakupiłam.
Tran jak wiemy jest zdrowy,więc na pewno zakupię ale po użyciu tych kapsułek jakichś różnic nie zauważyłam choruje jak chorowałam więc taki dobry jak Mollers nie jest,choć krzywdy mi nie zrobił na pewno nie zakupię i będę się starała przekonać do tego w płynie.
- Witamina C.
Zwykła tabletkowa dawka wit.C w okresie zimowym czy też przeziębieniowym,używam już od dawna jakoś nic specjalnego w nich nie zauważyłam zwykła witaminka C.
Moi kochani dziś na tyle mojego projektu denko,troszeczkę żałuję że tyle rzeczy się pokończyło które lubię,a jak wiadomo od ulubieńców trudno się oderwać.
Mam nadzieję,że Was nie zanudziłam,niebawem przygotuję dla Was ulubieńców stycznia i tym razem nie tylko kosmetycznych :) życzę spokojnej niedzieli,ja dziś w planach mam zamiar wybrać się do jakiegoś miejsca zabaw dla dzieciaków,choć po wczorajszym myciu okien w krótkiej koszulce wieczorem przeziębienie mnie chyba znowu złapie,ale cóż witaminuje się dalej
XoXo Wasza Gonia ♥
piątek, 1 lutego 2013
Nowa współpraca Nepentes - testujemy produkt marki Propodia.
Dzień dobry kochane :D
Jak Wam minął dzień ? Mi zdecydowanie intensywnie i zaskakująco,marze o błogim lenistwie w swoim łóżku z 3 częścią trylogii o tajemniczym Grey'u E.L.James.
Jednak w chwili obecnej moczę stópki w wodzie i zachwycam się kremem jaki mam możliwość testować dzięki sympatycznej Pani Izabeli Czarneckiej reprezentującej firmę Nepentes :
Jak Wam minął dzień ? Mi zdecydowanie intensywnie i zaskakująco,marze o błogim lenistwie w swoim łóżku z 3 częścią trylogii o tajemniczym Grey'u E.L.James.
Jednak w chwili obecnej moczę stópki w wodzie i zachwycam się kremem jaki mam możliwość testować dzięki sympatycznej Pani Izabeli Czarneckiej reprezentującej firmę Nepentes :
Serdecznie zapraszam : www.nepentes.pl.
Firma sądzę,niektórym z Was nie jest znana,a sprawuje pieczę nad na prawdę świetnymi i znanymi markami :
"Nepentes Pharma działa w sektorze
farmaceutycznym, koncentrując się na budowaniu pozycji rynkowej marek
dermokosmetycznych i pediatrycznych. Kreuje sukces takich marek jak
Iwostin i Emolium, które od lat cieszą się uznaniem i zaufaniem
konsumentów, lekarzy oraz farmaceutów. Firma ma w swoim portfolio
również leki dermatologiczne na receptę, które wraz z pielęgnacją
dermokosmetyczną stanowią kompleksowe rozwiązanie dla skóry problemowej.
Spółka zajmuje się także wprowadzaniem i utrzymaniem pozycji rynkowej
międzynarodowych marek przeznaczonych do pielęgnacji dzieci m.in.
Marimer, A-cerumen.
Spółka Nepentes Pharma jest częścią Grupy Sanofi, znajdującej czołową pozycję wśród firm farmaceutycznych w Polsce.
Misją Nepentes Pharma jest tworzenie innowacji dla zdrowia."
- Info.ze strony www.nepentes.pl.
Dlatego też cieszę się z nawiązanej współpracy i bardzo dziękuję za zaufanie :)
Do testowania dane mi było otrzymać krem złuszczająco-zmiękczający na zniszczone pięty marki Propodia,który silnie złuszcza naskórek,natłuszcza i uzupełnia niedobory lipidów w skórze, długotrwale nawilża i zmiękcza. Słyszałyście już o tej marce ? Bo ja szczerze powiedziawszy nie, więc moje zaskoczenie jest tym większe,ponieważ w swojej ofercie mają ciekawe produkty jeśli macie ochotę się zapoznać również serdecznie zapraszam : www.propodia.pl.
Teraz moi kochani idę wypróbować to cudo bo na prawdę zapach ma genialny ;)
Miałam Wam dziś dodać projekt denko,ale że jak to ze mną bywa trochę się rozpisałam więc będzie jutro z rana :) byłam dziś również na zakupach walentynkowych,omijając fakt,że dla mojego małego księcia nie znalazłam nic fajniejszego prócz kredek Bambino,które ma już kolejne opakowanie i ciągle je zjada po kryjomu...tym razem zrobiłam się cwańsza i zakupiłam drewniane w Pepco wyczaiłam po 14,99zł za 12szt.nie wiem czy to tanio czy też nie,ale w biedronce były po prawie 24zł tylko że było ich również trochę więcej.
3majcie się ciepło i zdrowo,miłego wieczoru życzę i gorąco ściskam :****
Przy okazji jak to cały wieczór mama robiła za królika bo było najzabawniej ;)
P.S. Wykończona mama więc się nie przestraszcie plisss ;)
I wczoraj dotarła do mnie paczka z kolejnej wygranej,tym razem na blogu 2 Blog Girls : klik
dziękuję dziewczynki :** słodkościami zaopiekowała się moja pociecha ♥
XoXo Wasza Gonia ♥
Subskrybuj:
Posty (Atom)


